INFO

To jest ciąg dalszy bloga przeniesionego z bloog.pl

zapraszam na mój blog o biżuterii

niedziela, 29 stycznia 2017

Zimowych dodatków ciąg dalszy.

Oczywiście jak zima, to czapki i szaliki są niezbędne. 
Zaraz po świętach zabrałam się do roboty, bo okazało się , że do zakupionej wcześniej czapki nie ma szaliczka do kompletu. Z resztek włóczek udało mi się dopasować kolory i tak wyszedł udzierg - ryżem 1x1, czasami z 1 nitki, czasami z 2 , specjalna wersja z dziurką do przekładania i pomponami. 








No i potem poszło z górki... zamówienie na komin, no bo w przedszkolu panie wolą jak dzieci mają kominy, a nie szaliki. A jak coś na szyję, no to musi być też czapka. 
Przed świętami sprułam sweterek fioletowy, który już dawno na mnie nie pasował z planem zrobienia nowego, ale dziecka potrzeby większe i  kurtka  zielono-fioletowa, tak więc komplecik fioletowy.
Czapeczka z żakardowymi jasnofioletowymi serduszkami, a komin-golf robiony brioszka w górnej części, a dolna wyszła jak pelerynka.






I tak mnie wciągnęło brioszkowanie, że  jeszcze przed ich wyjazdem zrobiłam białą czapkę dla tej największej, bo tylko taki mi pasował do czerwonej kurtki z tego co leżało w pudłach.







sobota, 31 grudnia 2016

Moje Mil Pasos

Chustę  Mil Pasos wg. Asji Janeczek z Raverly miałam w planie już w ubiegłym roku.   W tym celu kupiłam włóczkę Mondial Ciao Superwash color 244. Bardzo pasowała mi kolorystycznie, więc wzięłam 4 motki. Na chustę wyszedł mi jeden i odrobinkę drugiego i dodatkowy motek jednokolorowej włóczki o nieznanym pochodzeniu - był w zapasach, pasował, więc wzięłam. 






Wzór dość prosty, ale zamykałam 1007 oczek na końcu falbanki ;-) i to właśnie było te 1000 kroków. 

A zaraz po świętach wydziergałam szaliczek do kompletu do zakupionej czapki Niny. Włóczki to resztki kremowego i dwóch szarych. Wyrobiłam do końca.




.







niedziela, 27 listopada 2016

Zimowy komplecik.

Najpierw miał być tylko szalik do kompletu do bardzo kolorowej czapki mamy. Kupiła jeden motek Alize Mohair classic kolor 51 - gołębi. Jednak trochę krótki wyszedł i trzeba było dokupić. Tak więc z 20 dag wyszedł szalik i czapeczka, no i co nie co zostało.





Wzór przetworzony z pierwotnej czapki.
Mohair ten ma bardzo długi włos i nieźle się sypał w trakcie robienia, mam nadzieję, że po wypraniu będzie OK.