INFO

To jest ciąg dalszy bloga przeniesionego z bloog.pl

zapraszam na mój blog o biżuterii

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szmacianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szmacianka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 marca 2016

Wiosna, święta i dużo szycia...

Tym razem naszło mnie szycie. Skoro wiosna idzie to króliki się rozmnażają. U mnie wyszła szóstka ;-).










i w zbliżeniu - pierwszy raz zrobiłam buciki 


















i dodatkowe ubranka dla królików :













Maszyna rozłożona, to pojawiły się dodatkowe zamówienia : dodatkowe ubranka dla lali. Wszystko byłoby proste, tylko lala ma 12 cm. Uszycie na maszynie tak małych rzeczy nie jest łatwe . Ale udało mi się coś wykombinować. No i oczywiście musiałam zakupić modelkę ;-)













A przeglądając internet wpadłam na zabawki dla maluszków co to lubią metki i inne takie.... więc zrobiłam rybkę i kwadracik.
















No i jeszcze  przypomniano mi , że kiedyś myszy produkowałam...prawie hurtowo. Nawet w tym celu dostałam znoszone sztruksy.... Więc narazie tylko cztery myszki ;-).









Już plany były co i kiedy szyć, to jeszcze jedno zamówienie wpadło do mojego przedświątecznego koszyczka  - spódniczki dla 4-latki . No ale się sprężyłam.
Granatowa - bardzo ciemna, trudno zrobić przyzwoite zdjęcie,żeby widać było fakturę.
Prosta , na gumce.





Niebieska, z falbanką koronkową, na dwie gumki.






I spódniczka do tańczenia - długa i lekka - fruwająca. Zapinana na guziczki (spodnia część, biała)  i zawiązywana w pasie na kokardkę.








A wszystko zaczęło się od królików.... Teraz czeka mnie sprzątanie nitek z dywanu  :-( .

No i jakieś jajka świąteczne???

niedziela, 23 lutego 2014

Lalki.

Dawno po świętach a tu pusto...
Nie to żebym nic nie robiła, ale narazie to tylko próbki i rozpoczęte projekty, więc nie ma co pokazywać.
Za to wczoraj wreszcie zabrałam się za szycie zamówionej lali. Miała być miękka, taka, żeby Niunia mogła z nią spać. Jak zwykle się rozpędziłam i uszyłam dwie, bo babcia kupiła wózek dla lalek, no to musi być lala do wózka ;-)
Pierwsza to Zuzia - na wzór kiedyś kupionej lali dla mamy Niuni ( w radiu często była grana piosenka  ze słowami  "Zuzia lalka nieduża i na dodatek cała ze szmatek ").
I oto ona :







A ta do wózeczka jest nieco większa i taka bardziej "klasyczna" :






Obie mają buzie zrobione pisakami niezmywalnymi, ale niestety rozpływającymi się nawet na suchym materiale, więc musiałam bardzo ostrożnie rysować, żeby kreski były cienkie.

A ponieważ zbliżają się święta wielkanocne, to zrobiłam próbkę króliczka, wg. tutorialu z bloga robótkowe szaleństwa.









Lubię szyć, ale nie lubię sprzątać po szyciu, bo nitki mam w całym mieszkaniu, a odkurzacz niechętnie je zbiera :-). Mimo to jeszcze w tym tygodniu mam jeszcze jedną rzecz do uszycia.